Czy ta przecena jest prawdziwa? Najniższa cena z 30 dni

Duży czerwony procent nie mówi nic, dopóki nie wiesz, od czego został policzony. Od 2023 roku sklep w Polsce ma obowiązek podać przy obniżce najniższą cenę z 30 dni przed nią, i to ta liczba, a nie przekreślona obok, jest punktem odniesienia.

4 min czytania·aktualizacja 2 września 2026

Co dokładnie musi pokazać sklep

Przepis jest krótki: jeśli sklep ogłasza obniżkę, musi obok nowej ceny podać najniższą cenę z 30 dni przed obniżką. Nie średnią, nie cenę katalogową, nie tę sprzed roku. Najniższą, jaka faktycznie obowiązywała w ostatnim miesiącu. Ta liczba jest też punktem odniesienia do liczenia samego rabatu.

Obowiązek dotyczy każdego, kto pokazuje albo sugeruje obniżkę: sklepu, platformy handlowej i porównywarki, która daje sprzedawcom narzędzia do wyświetlania przecen. Nie ma znaczenia, czy promocja trwa dzień, czy tydzień.

Gdzie szukać tej liczby na stronie

Informacja ma stać w bezpośrednim sąsiedztwie ceny aktualnej i być czytelna. Nie wolno jej chować w szarym druku wielkości przypisu ani opisywać tak, żeby nie było wiadomo, co znaczy.

Sformułowania w rodzaju „cena referencyjna”, „cena omnibusowa” albo samo „było” są niedozwolone właśnie dlatego, że nic nie mówią. Opis ma wprost wskazywać, że chodzi o najniższą cenę z trzydziestu dni przed obniżką.

Co widzisz przy cenieJak to czytać
„Najniższa cena z 30 dni przed obniżką: 249 zł”To jest ta liczba. Od niej licz rabat.
Przekreślone 499 zł bez opisuNie wiadomo, co to jest. Sama w sobie nie mówi nic.
„Cena regularna”, „cena katalogowa”To nie jest cena z 30 dni i nie musi mieć z nią wspólnego.
„Było 499 zł”Opis niedozwolony właśnie dlatego, że jest nieokreślony.
Brak jakiejkolwiek informacjiPrzy ogłoszonej obniżce to brak wymaganej informacji.

Jak policzyć prawdziwy rabat

Weź cenę dzisiejszą i najniższą z 30 dni, a nie tę przekreśloną. Różnicę podziel przez cenę z 30 dni. Wynik potrafi się mocno różnić od procentu na banerze.

Cena dziśPrzekreślonaNajniższa z 30 dniBaner mówiNaprawdę
299 zł599 zł349 zł-50%-14%
199 zł299 zł199 zł-33%0%, cena bez zmian
120 zł200 zł200 zł-40%-40%, obniżka prawdziwa
89 zł149 zł99 zł-40%-10%

Drugi wiersz to sytuacja, która wygląda niewinnie, a jest najbardziej myląca: cena nie ruszyła się od miesiąca, a mimo to produkt stoi w dziale z przecenami.

Dlaczego to szczególnie ważne w Black Friday

W listopadzie procent na banerze przestaje cokolwiek znaczyć, bo wisi przy każdym produkcie w sklepie. Najniższa cena z 30 dni jest wtedy jedyną liczbą, która pozwala odróżnić realną obniżkę od zmiany etykiety.

Jest jeszcze jeden powód, żeby patrzeć na okno trzydziestu dni akurat wtedy. Jeśli sklep podnosi cenę na początku listopada, to pod koniec miesiąca ta wyższa cena wchodzi już do okna i podnosi punkt odniesienia. Dlatego cena sprzed sezonu mówi więcej niż cena z tygodnia przed Black Friday.

  • Zapisz cenę wcześniej. Zrzut ekranu z września jest mocniejszym dowodem niż pamięć.
  • Sprawdź historię ceny w porównywarce, zanim uwierzysz w procent.
  • Porównaj z innym sklepem. Prawdziwa okazja zwykle wyróżnia się na tle rynku, a nie tylko na tle własnej metki.
  • Policz razem z dostawą. Rabat zjedzony przez przesyłkę to nie rabat.

Jak w to wchodzą kody rabatowe

Kod rabatowy działa na cenę, którą widzisz w koszyku, więc liczy się od ceny już obniżonej albo od regularnej, zależnie od regulaminu promocji. Obowiązek podania najniższej ceny z 30 dni dotyczy obniżki ogłoszonej przez sklep, a nie rabatu, który sam wpisujesz.

W praktyce to działa na Twoją korzyść: kod dokłada się do ceny, którą i tak możesz sprawdzić. Dlatego przy kodzie warto patrzeć nie na sam procent, tylko na kwotę, która zostaje do zapłaty po jego wpisaniu.

Częste pytania

W Polsce od 2023 roku, wraz z wdrożeniem dyrektywy Omnibus. Od tego czasu UOKiK monitoruje rynek i prowadzi postępowania wobec sklepów, które tego nie robią.

Przeczytaj też